Co planuje Heppin.com - wywiad z Tomaszem Jarominem

Jeden z najbardziej popularnych sklepów internetowych w Polsce Intymnie.com od początku lipca istnieje pod nazwą HEPPIN.COM. Ujrzeliśmy nowe odmienione oblicze e-sklepu. Wywiad z Tomaszem Jarominem- o rebrandingu, nowej marce modowej i planach rozwoju.

Szopek Magazine: 1 lipca ruszył Heppin.com. Jak wyglądają pierwsze tygodnie życia marki? Jakie problemy wystąpiły podczas rebrandingu?

Tomasz Jaromin: Rebranding dopiero się rozpoczął, problemy zaczną się pewnie pojawiać z czasem. Na razie wszystko idzie po naszej myśli. W pierwszym dniu spadły gwałtownie zamówienia, ale po 3 dniach wszystko wróciło do normy. Od wtorku w sklepie obecna jest nasza własna kolekcja Heppin i tu efekty są bardzo dobre, mimo że oferta jest jeszcze niewielka.

SzM: Heppin.com to już nie tylko bielizna (a właśnie z tym asortymentem konsumenci kojarzyli intymnie.com). W sklepie można znaleźć produkty dla mężczyzn i nie do końca rozwiniętą kategorię „dla domu”. Jak wyglądają plany odnośnie rozwoju asortymentu? Czy z czasem w Heppin będzie rozwijany dział męski?

T. J.: Skupimy się na kobietach. Oczywiście odzież damska już dawno stanowiła znaczną część asortymentu Intymnie.com, teraz będzie jednak dominować. W związku z powyższym nazwa Intymnie.com przestała pasować do sklepu.Dodaliśmy dział obuwniczy oraz dodatki jak, np. torebki damskie. Na razie jest to zaledwie kilka modeli ale w ciągu 2-3 miesięcy chcemy dać klientkom duży wybór. Co tydzień pojawiać się będą nowości. Dział męski na razie pozostanie skromny. Niestety mężczyźni w wieku 25+ do tej pory niechętnie ubierają się w sieci. Dział będzie się rozwijał, ale będzie raczej dodatkiem. Kiedy tylko zauważymy zmiany na rynku z pewnością zareagujemy.

SzM: Które kategorie produktów sprzedają się najlepiej?

T. J.: Odzież damska. Buty i torebki dopiero wprowadziliśmy do oferty. Wszystko oczywiście zależy od sezonu, obecnie mamy raczej martwy okres na odzież, hitem są stroje kąpielowe. Za 2 miesiące pojawią się płaszcze, kurtki i one będą “lokomotywą” sprzedaży.

SzM: Do sklepu wprowadziliście swoją własną markę modową. Jak chcecie ją promować, jak sprzedaje się w pierwszych tygodniach od otwarcia e-sklepu? Czy chcecie ją sprzedawać nie tylko u siebie?

T. J.: Produkty marki Heppin wprowadziliśmy 2 dni temu, zaledwie 50 modeli. Od tego czasu są najlepiej sprzedającą się marką w sklepie. Trzeba jednak dodać, że te modele jako jedyne obecnie są zaprezentowane zarówno w formie zdjęć jak i prezentacji video i animacji 360 stopni. Produkty Heppin.com w przyszłości będą dostępne również w sprzedaży hurtowej oraz w modelu dropshippingu naszej hurtowni.

SzM: Prezentacje video to nowinka w branży odzieżowej. Czy korzystają Państwo z własnej technologii czy takie wizualizacje są outsourcingowane? Czy można mierzyć ile osób z tego korzysta? Czy robi Pan jakieś testy, aby potwierdzić zasadność inwestycji?

T. J.: Wizualizacje 360 to możliwość obejrzenia produktu bardzo dokładnie i świetnie sprawdzają się w przypadku torebek, obuwia i dodatków. Inwestycja spora ale poza zwiększeniem konwersyjności sklepu dają nam też efekt wizerunkowy. Bariera wejścia jest dość wysoka, tak więc inwestycja ma sens tylko w dużych projektach. Mocno liczymy na dział obuwniczy w HEPPIN. Trudno nam porównać na ile to zwiększa konwersję bo wszystkie torebki i buty mają te zrobione prezentacje. Nie prowadziliśmy badań porównawczych, sugerowaliśmy się jedynie raportami e-commerce.

SzM: Heppin.com oferuje darmową wysyłkę produktów. Czy w związku z tym zmniejszyliście swoją marżę, czy też wzrosły ceny produktów?

T. J.: Akcja darmowej wysyłki to działanie promocyjne. Co jakiś czas warto organizować takie akcje. Normą jest jednak darmowy zwrot towaru - to my pokrywamy koszty odesłania paczki do sklepu jeżeli klientowi towar nie będzie z jakiegokolwiek powodu odpowiadał. Oferując zerowy koszt transportu trzeba się liczyć z obniżeniem rentowności zamówień ale z drugiej strony zwiększa się konwersja i mniej płacimy za pozyskanych klientów. Ceny produktów w przypadku takich akcji absolutnie nie wzrastają.

Przesyłka powinna być tania ale niekoniecznie musi być darmowa. Jeżeli zakup w sieci poza wygodą nadal będzie dawał oszczędności w stosunku do wyjazdu samochodem, to nie widzę powodu, aby przesyłka była zawsze darmowa. Nie może ona jednak stanowić dużej części wartości zamówienia. Czym innym jest zapłacić 15 zł za przesłanie aparatu fotograficznego wartego 2500 a czym innym jest 13 zł za przesłanie sukienki o wartości 65 zł.

SzM: Kampania rabatowa objęła Facebook, blog i stronę internetową (jako pop-up). Ile osób zapisało się dzięki temu do newslettera? Jaka jest konwersja z tych kuponów?

T. J.: Mogę zdradzić tylko, że pozyskujemy w ten sposób kilkukrotnie więcej użytkowników niż w przypadku standardowego formularza newslettera.

SzM: Na stronie można znaleźć bloga Heppin Cafe, na którym są publikowane wpisy nie tylko o modzie. Jaka jest funkcja bloga?

__T. J.: __ Blog jest prowadzony przez naszą agencję PR we współpracy z naszymi pracownikami. Chcemy, aby klienci odwiedzali HEPPIN nie tylko w celu zakupów ale także zapoznania się z nowinkami ze świata mody. Z tego też powodu blog jest integralną częścią sklepu. Głównym jego zadaniem jest budowanie wizerunku marki ale też w jakiś stopniu generowanie bezpośredniej sprzedaży.

SzM: Czy są plany, aby wpisy nawiązujace do pewnych towarów byly pokazywane w ramach karty produktu? Niektóre tematy są dość daleko oddalone od tematów mody. Skąd inspiracje?

T. J.: Wkrótce w sklepie pojawią się “looki”, czyli stylizacje wiążące kilka produktów w ciekawy zestaw. Najciekawsze zestawy będą opisywane na blogu. Być może damy naszym klientkom narzędzie do tworzenia własnych zestawów. Tematyka bloga ma być luźno powiązana ze sklepem. Nie chcemy aby blog był nudnym katalogiem reklamowym. Ma być źródłem inspiracji dla czytelników.

SzM: Jak przebiegała operacja przeniesienia fanów z Intymnie.com na Heppin.com na Facebooku? Czy udało się z sukcesem zachęcić fanów do przejścia na nowy profil? czy profile będą w tej sytuacji prowadzone równolegle?

T. J.: Intymnie.com praktycznie nie posiadało fanpage’a na facebooku, zatem nowy profil budujemy od podstaw. Konkretne działania rozpoczną w sierpniu. Uruchomimy  wtedy nasze aplikacje - m.in wirtualną przymierzalnię.

SzM: Który sklep internetowy jest obecnie największą konkurencję Heppin.com?

T. J.: Duże sklepy wysyłkowe takie jak Bonprix czy Halens. To potężne firmy z ogromnymi możliwościami. Oferują jednak nieco inny asortyment. HEPPIN.com zamierza powalczyć z tymi podmiotami jakością obsługi. Docelowo wszystko co sprzedajemy mamy zamiar wysyłać natychmiast. Rozbudowa stanów magazynowych to dla nas priorytet. Częściej też będziemy wprowadzać nowości. W przypadku sklepów opartych o sprzedaż katalogową jest to trudne, działając tylko w sieci można szybciej reagować na trendy, dbać o aktualność oferty. Trzeba się również przygotować na wejście innych graczy z zachodu, ale to już osobny temat.

Szukaj podobnych:

image

Komentarze