Darmowa dostawa kluczowa w świątecznych zamówieniach

By zachęcić klientów do zakupów w okresie przedświątecznym, e-sprzedawcy wprowadzają do oferty nowe, sezonowe produkty, gwiazdkowe promocje i świąteczne opakowania. Okazuje się jednak, że tym, co często decyduje o decyzji zakupowej w e-sklepie, jest darmowa dostawa. Przykład? W ubiegłorocznym Dniu Darmowej Dostawy liczba transakcji w sklepach korzystających z oprogramowania Shoper potroiła się.

O ile przedświąteczne przygotowania w sklepach ruszają truchtem w październiku, to pod koniec listopada rozpoczyna się prawdziwy bieg. W tym roku na ostatni tydzień listopada przypada wręcz zakupowy maraton: 25 listopada Black Friday, zaraz po weekendzie Cyber Monday i od razu we wtorek Dzień Darmowej Dostawy.

-Wszystkie te okazje do zakupów wylansowały w Polsce sklepy internetowe. Black Friday zyskuje od dwóch lat na popularności i przeniósł się również do dużych graczy stacjonarnych. Znajomość Cyber Monday dopiero raczkuje, za to Dzień Darmowej Dostawy w polskim e-commerce ma już ugruntowaną tradycję. Od 2000 r., co roku bierze w nim udział coraz więcej sklepów i klientów – ocenia Tomasz Tybon, dyrektor ds. marketingu i sprzedaży w Dreamcommerce, dostawcy oprogramowania gotowych sklepów internetowych Shoper.

Darmowa dostawa kusi e-klientów

Na podstawie danych ze sklepów, Shoper podaje, że w zeszłym roku co siódmy z nich wziął udział w Dniu Darmowej Dostawy. Tego dnia obroty sklepów się podwoiły a liczba transakcji wzrosła trzykrotnie. Kolejny co dziesiąty sklep oferował natomiast darmową dostawę przed świętami. Według Deloitte Holiday Survey 2016 polityka darmowej dostawy jest niezwykle istotna w przedświątecznych zakupach – liczy na nią 71 proc. e-klientów. Za darmową dostawą znajdują się dopiero takie czynniki jak łatwe zwroty (48 proc.) i gwarancja najniższej ceny (44 proc.)

Żeby nie płacić za dostawę, klienci są gotowi przeznaczyć większą kwotę na zakupy. Według badań CFI Group 91 proc. kupujących online jest skłonna dołożyć do koszyka więcej produktów, jeśli zagwarantuje to im darmową dostawę. – Klienci coraz częściej oczekują opcji darmowej dostawy, to globalna tendencja. Sprzedawcy powinni pracować nad obniżaniem kosztów i skracaniem czasu dostawy, szczególnie w branżach, w których ceny produktów w różnych sklepach są porównywalne. Wyeliminowanie płatnej dostawy to również kolejny krok do zminimalizowania różnicy w zakupach online i offline, na korzyść sklepów internetowych. A jak podają amerykańskie media, już w tym roku Amerykanie planują wydać tyle samo w obydwu kanałach – komentuje Tomasz Tybon.

Szybka dostawa dużo szybsza niż kiedyś

Rozwój e-commerce wpłynął na oczekiwania klientów – jak podaje Deloitte, w tym roku za „szybką dostawę” konsumenci uznają dowóz zakupów w ciągu maksymalnie 2 dni, podczas gdy jeszcze rok temu, za taką uważali dostawę nawet do 3-4 dni. Za szybkość są też skłonni dopłacić, ale jedynie wtedy, gdy oznacza to otrzymanie zamówienia tego samego lub następnego dnia. 64 proc. klientów nie dopłaciłoby ekstra za dostawę w ciągu 2 lub więcej dni.

image

Komentarze