KEH3: czy zawsze musi chodzić tylko o sprzedaż? - Marek Prudel (Militaria.pl)

Wyobraźmy sobie drużynę piłkarską złożoną z samych napastników, którzy strzelają najwięcej bramek - czy mielibyśmy szanse na sukces w ważnych mistrzostwach?

Czy zawsze musi chodzić tylko o sprzedaż? Wyobraźmy sobie drużynę piłkarską złożoną z samych napastników, którzy strzelają najwięcej bramek - czy mielibyśmy szanse na sukces w ważnych mistrzostwach? - mówi Marek Prudel, Project Manager Militaria.pl, prelegent III Kongresu eHandlu.

FP2.0: Militaria.pl było jednym ze sponsorów MeetUp 2015, największego spotkania z youtuberami oraz gamerami w Polsce. Dlaczego zdecydowaliście się na wsparcie tego wydarzenia?

https://www.youtube.com/watch?v=79QpAq6mwd8

[MP] MeetUp to bardzo ciekawa (oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu) impreza, która "zderza" świat wirtualny ze światem rzeczywistym i pokazuje też jak popularni są youtuberzy. Widać też, że dla młodszego pokolenia to właśnie ten świat (youtuberów i gamerów) jest bardzo ważny i ten trend będzie się pogłębiał. Udział w MeetUp-ie był dla nas właśnie swego rodzaju przekazem do młodszych odbiorców, że świat wirtualny (zwłaszcza gamingu), który tak bardzo kochają ma swojego "brata bliźniaka" w realu. Emocje, które przeżywają uczestnicząc w internetowych rozgrywkach mogą być nawet jeszcze większe w świecie rzeczywistym - np. podczas rozgrywek ASG (Air Soft Gun). Podczas wizyt na naszym sponsorskim stanowisku było wyraźnie widać, że nie jest to dla uczestników prosta rozrywka, że interesująca jest nie tylko sama grą, ale również co w tej grze się znajduje - repliki, które prezentowaliśmy na naszym stanowisku dobraliśmy na podstawie gry Counter Strike - zdecydowana większość odwiedzających doskonale wiedziała czego replikę trzyma w dłoni.

Często bierzecie udział w podobnych imprezach? Jak oceniasz efektywność tego typu działań?

[MP] Staramy się wspierać ciekawe imprezy i często sponsorujemy większe lub mniejsze eventy. Każdy taki event to dla nas inwestycja w markę. Na przestrzeni czasu widzimy wartość dodaną takiego udziału. Ocena efektywności takich przedsięwzięć jest niezmiernie ciężka. Staramy się tutaj stosować podejście zdroworozsądkowe - jeśli impreza jest ciekawa, mamy szansę zaistnieć jako marka i zostać w pamięci uczestników - bierzemy pod uwagę udział w takiej imprezie. Takie imprezy to zawsze kwintesencja tworzenia się społeczności wokół danych zainteresowań, pozytywne zaistnienie w takiej społeczności to dobra inwestycja.

Nie wierzę, że nie starasz się tego zmierzyć ;)) W jaki sposób próbujesz to zrobić?

[MP] Oczywiście, staram się mierzyć nawet takie działania jak udział w eventach w charakterze sponsora, ale mam też tę świadomość, że nie wszystko da się zmierzyć "tu i teraz". Możemy oczywiście monitorować zmiany w ruchu w sklepach stacjonarnych i internetowym (oczywiście z podziałem na różne segmenty, które mniej lub bardziej mogą się uwidocznić przy takiej okazji), możemy też monitorować jak często nasza marka jest wspominana w sieci przy okazji takiej imprezy, ale to da nam tylko pogląd na to co się dzieje. Takiej inwestycji w markę nie da się bezpośrednio przełożyć na to co dzieje się w sklepie (choć co cieszy - czasem i to się to udaje).

Jakie metody stosujesz, by sprawdzić, w które źródła pozyskiwania klientów warto inwestować? (Starasz się obliczyć średnią wartość zamówienia czy analizujesz wartość życiową klienta?)

[MP] O tym właśnie opowiem na Kongresie :) W trosce o frekwencję nie mogę powiedzieć wszystkiego - póki co zdradzę, że staram się analizować jakiej jakości ruch przyciągają poszczególne źródła. Przez jakość rozumiem tu nie sprzedaż (chociażby w postaci wspomnianej w pytaniu średniej wartości zamówienia), a kilka wskaźników, które podpowiadają mi na jakim poziomie gotowości do zakupu są osoby przyciągnięte przez konkretne źródła czy kampanie. Oczywiście zainteresowanych tym, jakie to wskaźnikami i jak z nich korzystam - gorąco zapraszam na Kongres! :)

Rok temu, podczas ShopCampu AllStars starałeś się obalić mity m.in. o tym, że reklama w TV i prasie jest nieefektywna a media społecznościowe nie sprzedają. Problem tkwi nie w braku ich efektywności, tylko w sposobie oceny i mierzenia celów tych działań?

[MP] Po części na pewno tak. Punktem wyjścia jest cel - to na podstawie celu określamy wskaźniki, które pozwalają nam określić czy działanie jest efektywne czy nie. Musimy też pamiętać o tym, że w przypadku działań off-line'owych nie mamy bezpośredniego powiązania pomiędzy narzędziami analitycznymi, a danym działaniem (nie możemy "otagować" spotu w TV ;) ) - nie możemy więc analizować dokładnych danych, a bazujemy raczej na trendach, które może nam się udać namierzyć. Jeśli natomiast chodzi o media społecznościowe to oczywiście należy tu rozgraniczyć prowadzenie działań "sprzedażowych" czyli np. kampanii remarketingowej, od działań związanych z udziałem i budowaniem społeczności. To właśnie te drugie często są analizowane tylko z perspektywy wygenerowanej sprzedaży i oceniane jako nieefektywne. Taką jednowymiarową oceną niestety można zamknąć wiele działań tłumacząc to brakiem ich efektywności, ale czy chcielibyśmy oceniać na boisku piłkarskim bramkarza pod kątem liczby strzelonych bramek?

Marek Prudel, Project Manager Militaria.pl

Czy zawsze musi chodzić tylko o sprzedaż? Wyobraźmy sobie drużynę piłkarską złożoną z samych napastników, którzy strzelają najwięcej bramek - czy mielibyśmy szanse na sukces w ważnych mistrzostwach? Jeśli nasze działania będziemy oceniać z perspektywy jednego celu (sprzedaży), możemy nieświadomie pozbyć się ważnych źródeł ruchu w naszym sklepie. Jak przygotować raporty, które "powiedzą Ci prawdę" Marek Prudel, Project Manager Militaria.pl opowie już 29 września podczas III Kongresu eHandlu.

Kup Bilet

Szukaj podobnych:

image

Komentarze